Podcast
PRAKTYCZNIE O DRONACH
Ten podcast został stworzony dla Ciebie!
Znajdziesz tu praktyczną wiedzę o wykorzystaniu dronów w Twojej firmie.
Koniec NSTS. Czy STS się opłaca? Praktyczny przewodnik dla pilotów i firm (2025/2026)
Dlaczego tak często pojawia się pytanie „czy STS się opłaca”?
Koniec krajowych scenariuszy standardowych (NSTS) wywołał w środowisku dronowym ogromne zamieszanie. Telefony, bezpłatne konsultacje, komentarze w social mediach – wszędzie pojawia się to samo pytanie:
Czy po końcu NSTS robienie STS w ogóle się opłaca?
I nie chodzi wyłącznie o pieniądze. Chodzi o czas, formalności, sprzęt, ryzyko oraz realne możliwości wykorzystania drona – zarówno przez osoby prywatne, jak i firmy.
Problem polega na tym, że bardzo często próbuje się na to pytanie odpowiedzieć jednym słowem: tak albo nie.
A to niemal zawsze prowadzi do złej decyzji.
Najważniejsze na start: nie istnieje „przejście z NSTS na STS”
Jedno z najczęściej powtarzanych sformułowań brzmi:
„Przechodzę z NSTS na STS”
Z formalnego i praktycznego punktu widzenia to nieprawda.
NSTS i STS to:
-
dwa różne zestawy scenariuszy w kategorii szczególnej,
-
oparte na oświadczeniu operatora,
-
ale niebędące kontynuacją jeden drugiego.
Nie ma tu żadnej konwersji 1:1 ani „zamiany literki”.
STS to nowy model operacyjny, z innymi wymaganiami sprzętowymi i proceduralnymi.
Mit 1: „STS się opłaca” vs „STS się nie opłaca”
To najczęstszy i najbardziej jałowy spór w internecie.
Prawda jest taka, że:
-
dla jednych STS się opłaca,
-
dla innych kompletnie się nie opłaca.
I oba te stwierdzenia mogą być jednocześnie prawdziwe.
Od czego to zależy?
-
jakim dronem latasz,
-
gdzie i w jakich warunkach wykonujesz loty,
-
czy realizujesz proste loty VLOS, czy BVLOS i automatyzację,
-
czy latasz rekreacyjnie, czy prowadzisz działalność operacyjną w firmie.
Procedury lotnicze warto traktować jak narzędzia.
Do wykopania dołka nie bierzesz lutownicy – bierzesz łopatę.
Tak samo jest z kategoriami lotów.
Kiedy STS się NIE opłaca?
STS zazwyczaj nie opłaca się, gdy:
-
latasz małym dronem,
-
realizujesz proste zlecenia lub loty rekreacyjne,
-
nie interesują Cię BVLOS, automatyzacja ani loty infrastrukturalne.
W takich przypadkach kategoria otwarta (A1/A2/A3) daje dziś ogromne możliwości i często jest rozwiązaniem optymalnym.
Mit 2: „STS się nie opłaca, bo wymaga C5/C6 i kontrolowanego obszaru naziemnego”
To prawda, że dziś są to największe bariery:
-
dron klasy C5 lub C6,
-
kontrolowany obszar naziemny,
-
obserwator przy BVLOS.
Te wymagania powodują, że w wielu realnych projektach STS jest trudny lub wręcz niewykonalny.
Ale tu pojawia się kluczowy kontekst
Trwają prace nad kolejnymi zwolnieniami, analogicznymi do już funkcjonujących odstępstw (np. w lotach rolniczych).
Zwolnienia mają objąć m.in.:
-
podmioty publiczne i samorządy,
-
służby, OSP, WOPR,
-
operatorów infrastruktury krytycznej,
-
firmy realizujące zadania na ich rzecz.
Planowany zakres zwolnień:
-
brak obowiązku C5/C6,
-
brak kontrolowanego obszaru naziemnego,
-
brak obserwatora przy BVLOS (STS-02).
Jeżeli te zmiany wejdą w życie w pełnym zakresie, opłacalność STS może się diametralnie zmienić.
Mit 3: „Nie mam drona C5/C6, więc STS mi się nie opłaca”
To jeden z najbardziej mylących skrótów myślowych.
Kluczowe rozróżnienie:
Uprawnienia pilota STS ≠ wykonywanie lotów w STS
Zdanie egzaminu STS oznacza:
-
posiadanie kwalifikacji pilota do kategorii szczególnej,
-
a nie obowiązek latania według scenariusza STS.
Dla osób posiadających NSTS:
-
egzamin teoretyczny STS jest czasowo bezpłatny,
-
nie wymaga posiadania C5/C6,
-
nie działa przeciwko pilotowi.
Z perspektywy strategicznej:
niepodejście do egzaminu to zamknięcie sobie drzwi, które mogą być potrzebne za rok lub dwa.
Ważne doprecyzowanie: opłata 50 zł w KSID
Częste nieporozumienie dotyczy opłaty w KSID.
-
opłata nie dotyczy uprawnień pilota,
-
dotyczy oświadczenia operatora o rozpoczęciu lotów w STS.
Dlatego system wymaga:
-
drona C5/C6,
-
spełnienia wszystkich warunków scenariusza.
To nie jest „kupno STS”, tylko zgłoszenie gotowości operacyjnej do stosowania zapisów określonych w danym scenariuszu standardowym STS-01 lub/i STS-02.
„Kup małego drona i lataj w otwartej” – dobra rada, ale nie dla wszystkich
To świetna rada, jeśli masz komfort wyboru.
Ale wiele firm tego komfortu nie ma.
Przykłady realnych wdrożeń:
-
monitoring dróg szybkiego ruchu (systemy automatyczne),
-
patrole fabryk 24/7,
-
nadzór dużych farm fotowoltaicznych,
-
loty transportowe ciężkimi dronami,
-
automatyczne inspekcje infrastruktury.
Żadne z tych zadań:
-
nie mieści się w kategorii otwartej,
-
nie mieści się w STS 1:1.
A co je łączy?
Wymóg posiadania kwalifikacji pilota do lotów w kategorii szczególnej.
Kategoria szczególna to nie tylko STS
W kategorii szczególnej istnieją trzy ścieżki:
-
STS – standardowy scenariusz,
-
Zezwolenie na operację (PDRA / SORA),
-
Certyfikat LUC operatora.
STS jest tylko jednym z narzędzi, często nie tym docelowym.
Podsumowanie: czy STS się opłaca po końcu NSTS?
STS:
-
nie opłaca się każdemu,
-
nie jest obowiązkowy,
-
nie jest jedyną drogą.
Ale:
-
uprawnienia pilota kategorii szczególnej są często wymagane,
-
brak STS może zamknąć dostęp do części projektów,
-
jeśli możesz dziś zdać egzamin – warto zachować sobie tę opcję.
Jeżeli latasz wyłącznie małym dronem i nie planujesz zaawansowanych operacji – kategoria otwarta w zupełności wystarczy.
Jeżeli jednak pracujesz z dronami zawodowo, STS – lub przynajmniej kwalifikacje do kategorii szczególnej – bardzo często się opłacają, choć nie zawsze w oczywisty sposób.
FAQ – Koniec NSTS i opłacalność STS
Czy STS się opłaca po końcu NSTS?
To zależy od tego, jakie operacje wykonujesz lub planujesz wykonywać. Dla osób latających wyłącznie małymi dronami w kategorii otwartej STS często się nie opłaca. Natomiast dla firm realizujących loty BVLOS, automatyczne inspekcje lub projekty infrastrukturalne, kwalifikacje pilota STS mogą być kluczowe – nawet jeśli same loty odbywają się na podstawie zezwolenia na operację.
Czy muszę robić STS, jeśli miałem NSTS?
Nie ma obowiązku robienia STS po NSTS. Jednak niepodejście do egzaminu teoretycznego STS oznacza utratę możliwości zachowania kwalifikacji pilota do kategorii szczególnej. Jeżeli egzamin jest dostępny bezpłatnie, z punktu widzenia strategicznego warto z tej opcji skorzystać.
Czy bez drona C5 lub C6 STS w ogóle ma sens?
Tak – posiadanie uprawnień STS nie oznacza obowiązku latania dronem klasy C5/C6. Klasa drona jest wymagana dopiero przy zgłaszaniu operacji w scenariuszu STS. W wielu projektach komercyjnych loty realizowane są na podstawie zezwolenia na operację, często dronami bez klasy, ale z pilotami posiadającymi kwalifikacje STS.
Co się stanie, jeśli nic nie zrobię po końcu NSTS?
Jeżeli nie podejmiesz żadnych działań, w Twoim profilu pilota w KSID pozostaną uprawnienia do kategorii otwartej (A1/A2/A3). Dla lotów rekreacyjnych i prostych zleceń to wystarczy. Jednak utracisz możliwość wykonywania operacji w kategorii szczególnej, co może ograniczyć Cię zawodowo.
Czy STS oznacza, że muszę latać tylko w STS?
Nie. STS to kwalifikacje pilota, a nie jedyna forma wykonywania lotów. W kategorii szczególnej istnieją trzy ścieżki: loty w STS, loty na podstawie zezwolenia na operację oraz loty w ramach certyfikatu LUC operatora. STS jest tylko jedną z nich.
Czy STS opłaca się firmom?
W wielu przypadkach tak, ale nie jako samodzielne rozwiązanie. STS często pełni rolę elementu większego wdrożenia dronów w firmie – obok procedur, analiz ryzyka i zezwoleń. Dla firm pracujących przy infrastrukturze, energetyce, budownictwie czy automatyzacji lotów, brak kwalifikacji pilota do kategorii szczególnej bywa realną barierą.
Czy planowane zwolnienia mogą zmienić opłacalność STS?
Tak. Trwają prace nad zwolnieniami, które mogą znacząco ograniczyć wymagania dotyczące klasy drona, kontrolowanego obszaru naziemnego i obserwatora. Jeżeli wejdą w życie, opłacalność korzystania ze STS może istotnie wzrosnąć, szczególnie dla firm realizujących zadania na rzecz podmiotów publicznych.
Czy muszę zrobić szkolenie praktyczne STS w 2025 roku?
Nie – w 2025 roku nie każdy musi robić szkolenie praktyczne STS.
Jeżeli posiadasz uprawnienia NSTS i zdałeś egzamin teoretyczny STS, samo szkolenie praktyczne nie jest obowiązkowe od razu. Jest ono wymagane dopiero w momencie, gdy chcesz faktycznie wykonywać loty na podstawie scenariusza STS-01 lub STS-02.
W praktyce oznacza to, że możesz:
-
zachować kwalifikacje pilota do kategorii szczególnej,
-
nie wykonywać lotów w STS,
-
wrócić do szkolenia praktycznego w późniejszym terminie, np. gdy pojawi się konkretna potrzeba operacyjna lub zmienią się przepisy.
Dla wielu operatorów i firm szkolenie praktyczne STS jest decyzją biznesową, a nie obowiązkiem „na już”. Najważniejsze jest, aby świadomie rozróżniać posiadanie uprawnień pilota od wykonywania lotów według scenariusza STS.

