Tabliczka „ZAKAZ LOTÓW DRONEM”. Czy właściciel obiektu może zabronić wykonania lotu?

You are currently viewing Tabliczka „ZAKAZ LOTÓW DRONEM”. Czy właściciel obiektu może zabronić wykonania lotu?

Podcast
PRAKTYCZNIE O DRONACH

Ten podcast został stworzony dla Ciebie!
Znajdziesz tu praktyczną wiedzę o wykorzystaniu dronów w Twojej firmie. 

Słuchaj tam, gdzie lubisz

Subskrybuj

PODCAST

Tabliczka „zakaz lotów dronem". Czy właściciel obiektu może zakazać Ci lotu?

Tabliczek z napisem „zakaz lotów dronem" na ogrodzeniach różnych obiektów w Polsce przybywa — pojawiają się przy rafineriach, zakładach przemysłowych, magazynach, obiektach infrastruktury krytycznej, a nawet przy prywatnych posesjach. Coraz częściej pilot komercyjny staje na miejscu pracy z tym samym pytaniem: sprawdziłem strefy geograficzne w DroneTower, nic tam nie ma — a na ogrodzeniu wisi jasny komunikat. Kto to w ogóle wywiesił i czy właściciel obiektu może w ogóle zakazać mi lotu? W tym artykule rozkładam temat na czynniki pierwsze — od dwóch warstw władzy nad obiektem, przez trzy scenariusze interpretacji tabliczki, aż po sekwencję decyzyjną pilota krok po kroku.

Dlaczego tabliczek „zakaz lotów dronem" jest coraz więcej

To nie jest przypadek, tylko naturalna konsekwencja szerszego trendu. Trwająca wojna za wschodnią granicą, incydenty z dronami nad rafineriami i strategicznymi obiektami w Europie, wlot kilkudziesięciu dronów w polską przestrzeń powietrzną, przypadki lotów nad obiektami rządowymi — wszystko to razem sprawiło, że drony przestały się kojarzyć wyłącznie z zabawkami. Zarządzający obiektami zaczęli myśleć o nich w kategoriach zagrożenia.

Problem w tym, że myślenie o zagrożeniu to jedno, a realne działanie to drugie. W polskiej rzeczywistości bywa, że zamiast realnego zabezpieczenia obiektu pojawia się tabliczka na ogrodzeniu — bo to najszybsze i najtańsze rozwiązanie. Zaraz pokazuję, dlaczego może to nie być wystarczające ani z perspektywy pilota, ani z perspektywy samego zarządzającego.

Dwie warstwy władzy nad każdym obiektem

Żeby zrozumieć, czym jest tabliczka „zakaz lotów dronem" na ogrodzeniu, trzeba uporządkować jedną fundamentalną rzecz. Nad każdym obiektem — nad każdą fabryką, każdą rafinerią, każdą działką — działają jednocześnie dwie różne warstwy prawa. Dwie warstwy władzy, jeśli tak można powiedzieć. I każda ma swojego szefa.

Warstwa 1: teren

Pierwsza warstwa to konkretna działka, konkretna nieruchomość. I nad nią władzę ma właściciel albo zarządzający. To on decyduje, kto na ten teren wchodzi, na jakich zasadach, co tam robi, czego nie robi. Może na wjeździe postawić szlaban, powiesić regulamin, zakazać palenia, wprowadzania psów, robienia zdjęć, wnoszenia broni. To wynika bezpośrednio z prawa do dysponowania nieruchomością.

W tej samej logice właściciel obiektu ma pełne prawo zakazać wnoszenia drona na swój teren, zakazać jego uruchamiania i zakazać startu z tej działki. To jest naturalne i prawnie w porządku.

Warstwa 2: przestrzeń powietrzna nad tym terenem

Druga warstwa to zupełnie inny reżim prawny. Przestrzeń powietrzna nad obiektem nie jest własnością zarządzającego tym obiektem. Nawet jeśli to zarządzający ORLENEM. Nawet jeśli to obiekt infrastruktury krytycznej.

Przestrzeń powietrzna jest dobrem wspólnym, publicznym. Wszyscy mamy do niej równy dostęp, a ten dostęp może być ograniczany tylko z ważnych przyczyn i tylko w określonej formie.

Kto w Polsce może zakazać lotu dronem

Uprawnionym do zarządzania przestrzenią powietrzną w Polsce jest Polska Agencja Żeglugi Powietrznej — PAŻP. To ona reguluje, w jakim miejscu i na jakich zasadach można wykonywać loty dronami. Instrumentem, przez który to robi, są strefy geograficzne.

Najważniejsze fakty o strefach geograficznych dla dronów

  • wyznacza je wyłącznie PAŻP — na wniosek podmiotów uprawnionych
  • są jedynym instrumentem prawnym, który realnie ogranicza loty dronami w przestrzeni powietrznej
  • zarządzający obiektem może być wnioskodawcą — lista uprawnionych zawarta jest w ustawie Prawo lotnicze
  • zarządzający sam z siebie strefy nie stworzy — nie tabliczką, nie pismem, nie komunikatem prasowym
  • pilot sprawdza aktualny stan stref w aplikacji DroneTower lub DroneMap

W polskim systemie funkcjonują trzy podstawowe typy stref geograficznych dla dronów. Ich znajomość jest podstawą pracy każdego pilota komercyjnego.

Typ strefy Charakter Co oznacza dla pilota
DRA-P Strefa zakazana Loty dronami są zabronione
DRA-R Strefa ograniczona Loty możliwe na określonych warunkach, zwykle po uzgodnieniu
DRA-I Strefa informacyjna Komunikuje pilotowi istotne informacje o obszarze
Kluczowa myśl: jedynym instrumentem prawnym w Polsce, który realnie i skutecznie może zakazywać albo ograniczać loty dronami w konkretnym miejscu w przestrzeni powietrznej, jest strefa geograficzna. Nie tabliczka. Nie regulamin obiektu. Nie wielka potrzeba pozostająca w głowie zarządzającego.

Trzy scenariusze — dlaczego tabliczka wisi

Skoro tabliczka nie jest źródłem prawa lotniczego, powstaje pytanie: czym w takim razie jest? Odpowiedź nie jest jedna — zależy od tego, dlaczego tabliczka w danym miejscu wisi. W terenie pilot komercyjny spotka trzy podstawowe scenariusze.

Scenariusz 1: tabliczka informuje o realnie istniejącej strefie geograficznej

Raczej rzadko spotykany. Zarządzający obiektem wystąpił do PAŻP, uzyskał dla swojego obiektu strefę DRA-P albo DRA-R, i informuje o tym fizycznie w terenie. Tabliczka jest fajnym dodatkiem — pomaga zwłaszcza amatorom, którzy kupili drona w Media Markt, o DroneTower nie słyszeli i uważają, że nisko i powoli mogą sobie polatać gdziekolwiek.

Ale trzeba zauważyć jedną rzecz — sama tabliczka nic nie tworzy. Źródłem ograniczenia jest strefa geograficzna, a tabliczka pełni wyłącznie funkcję informacyjną. Świadomy pilot komercyjny i tak dowie się o strefie z DroneTowera.

Scenariusz 2: zarządzający w ogóle nie wystąpił o strefę

Nie wie, że może. Nie wie, że powinien, jeśli faktycznie chce ograniczyć ruch dronów nad swoim obiektem. Powiesił tabliczkę, bo to było najprostsze rozwiązanie, jakie mu przyszło do głowy. Prawnie taka tabliczka nie tworzy żadnego zakazu lotu w przestrzeni powietrznej.

Scenariusz 3: tabliczka to komunikat zakazu startu z terenu obiektu

To jest ta interpretacja, którą warto rozumieć najlepiej. Zarządzający tabliczką komunikuje coś zupełnie innego: „nie życzę sobie, żebyś startował dronem z mojego terenu, nie chcę, żebyś tam wchodził z dronem, nie uruchamiaj tam drona".

Do takiego komunikatu ma pełne prawo, bo teren jest jego. Może na swoim terenie ustanowić dowolny regulamin — dokładnie tak samo, jak zakazuje palenia albo ustanawia ograniczenie prędkości do konkretnej wartości.

W tym scenariuszu tabliczka nie mówi „nie możesz latać nad moim obiektem". Ona oznacza: nie możesz startować dronem z mojego obiektu. To są dwie zupełnie różne rzeczy prawnie.

Kluczowa konkluzja — strefa geograficzna albo nic

Zapamiętaj: jeśli obiekt naprawdę ma być chroniony przed lotami dronami — musi być tam strefa geograficzna wyznaczona przez PAŻP. Jeśli jej nie ma, a jest tylko tabliczka, to oznacza tylko tyle, że zarządca lub właściciel nie chce, żeby z terenu tego obiektu startowały drony. Ale nie jest to i nie może być ograniczenie w wykorzystaniu przestrzeni powietrznej nad tym obiektem.

Co ma zrobić pilot — sekwencja krok po kroku

Skoro rozłożyliśmy to wszystko na czynniki pierwsze, przejdźmy do najbardziej praktycznej części. Co konkretnie ma zrobić pilot, który staje przed tabliczką „zakaz lotów dronem" na ogrodzeniu obiektu?

Krok 1: Rozejrzyj się po terenie wokół miejsca startu

Popatrz na okolicę. Zobacz, co tam jest — tabliczki, kamery, poważnie wyglądające ogrodzenia, systemy antenowe. To daje Ci obraz sytuacji i tego, czego można się w danym miejscu spodziewać.

Krok 2: Sprawdź strefy geograficzne w dostępnych narzędziach cyfrowych

DroneTower albo DroneMap. To jest źródło rzetelnych informacji o strefach geograficznych, z których mogą wynikać ograniczenia. Jeśli strefa jest — od razu widzisz, co trzeba zrobić, żeby móc tam wykonać zadanie.

Krok 3: Jeśli strefy nie ma, ale widzisz tabliczkę — znajdź zarządzającego i poinformuj

Nawet krótko. Nawet gdy prawo tego nie wymaga. Bo buduje to dowód, że działasz w dobrej wierze i uprzedzasz reakcję jakiegoś systemu antydronowego. To może być mail albo telefon. Kim jesteś, co chcesz robić, gdzie, kiedy, że masz świadomość charakteru obiektu, że pracujesz w odległości takiej a takiej.

Jeśli dostaniesz odpowiedź — super. Jeśli nie dostaniesz — nie szkodzi. Nie potrzebujesz zgody, żeby wykonać lot poza strefą geograficzną. Ale masz udokumentowane, że informowałeś.

Krok 4: Dokumentuj u siebie przebieg sytuacji

Jak był zaplanowany lot, screen z DroneTowera, mail do zarządzającego. W razie postępowania wyjaśniającego to wszystko pomoże udowodnić Twoje intencje i świadome, profesjonalne podejście do zadania.

Praktyczna rada: nie ma podstawy do tego, żeby rezygnować z lotu. Jeśli masz prawo lecieć, to masz prawo lecieć. Ale wykonaj ten lot w taki sposób, żeby ewentualne postępowanie wyjaśniające skończyło się szybko i na Twoją korzyść — a najlepiej, żeby w ogóle się nie zaczęło.

Zarządzasz obiektem? Tabliczka to nie ochrona

Krótki sygnał dla drugiej strony tego równania — dla osób zarządzających obiektami.

Jeśli chcesz, żeby Twój obiekt był naprawdę chroniony przed lotami dronami, to sama tabliczka — nieważne jak wielka — nie chroni Cię przed niczym w kontekście prawa lotniczego.

Jeśli potrzebujesz realnej ochrony, złóż wniosek do PAŻP o wyznaczenie strefy geograficznej. Dopiero strefa geograficzna daje Ci prawną możliwość, żeby powiedzieć „nad tym obiektem nie można latać". Wszystko inne — tabliczki, regulaminy, komunikaty — to jest komunikacja, a nie ochrona.

Podsumowanie — cztery zasady, które musisz zapamiętać

  • Po pierwsze — nad każdym obiektem działają dwie warstwy prawa. Teren jest w zakresie odpowiedzialności zarządzającego lub właściciela obiektu. Przestrzeń powietrzna jest dobrem wspólnym, którym w Polsce zarządza PAŻP.
  • Po drugie — jedynym instrumentem prawnym, który realnie ogranicza loty dronami w przestrzeni powietrznej nad danym miejscem, jest strefa geograficzna. Tabliczka na ogrodzeniu tego nie robi.
  • Po trzecie — brak strefy geograficznej daje pilotowi formalne prawo do lotu. Ale nie chroni go przed reakcją zarządcy obiektu, który może mieć ochronę, może mieć system antydronowy albo może wykonać zgłoszenie do policji.
  • Po czwarte — pilot drona, który widzi tabliczkę, powinien potraktować ją jako sygnał ostrzegawczy i poinformować zarządzającego obiektem o swojej pracy. Nie dlatego, że prawo tego wymaga — tylko dlatego, żeby nie tracić energii na niepotrzebne wyjaśnienia i procesy administracyjne.

Chcesz świadomie pracować dronem w sąsiedztwie obiektów wrażliwych?

Zapraszam na szkolenie online „Świadomy pilot drona" — pierwsze tego typu szkolenie w Polsce. Uczymy jak stosować wiedzę teoretyczną w praktyce i podejmować dobre decyzje w sytuacjach, w których przepis daje formalne prawo, ale zdrowy rozsądek każe się zatrzymać.

Zapisz się na szkolenie

Najczęściej zadawane pytania

Czy tabliczka „zakaz lotów dronem" na ogrodzeniu jest źródłem prawa?

Nie. Tabliczka „zakaz lotów dronem" nie jest źródłem prawa lotniczego w Polsce. Jedynym instrumentem, który realnie ogranicza loty dronami w przestrzeni powietrznej nad danym miejscem, jest strefa geograficzna wyznaczona przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej (PAŻP).

Czy właściciel obiektu może zakazać lotu dronem nad swoim terenem?

Nie. Właściciel obiektu nie ma władzy nad przestrzenią powietrzną nad swoim terenem — przestrzeń powietrzna jest dobrem publicznym, którym w Polsce zarządza PAŻP. Właściciel może natomiast zakazać wnoszenia drona na swój teren, jego uruchamiania i startu z tej działki, bo to wynika z prawa do dysponowania nieruchomością.

Czy mogę latać dronem, jeśli widzę tabliczkę „zakaz lotów dronem", a w DroneTower nie ma strefy?

Formalnie tak — masz prawo wykonać lot, jeśli nad danym obiektem nie ma strefy geograficznej, a wszystkie inne wymagania są spełnione. Zarządzający obiektem może jednak dysponować systemem antydronowym, ochroną lub procedurą zgłoszenia na policję, które i tak uruchomią reakcję. Rekomendowana jest wcześniejsza komunikacja z zarządzającym.

Kto w Polsce wyznacza strefy geograficzne dla dronów?

Strefy geograficzne dla dronów w Polsce wyznacza wyłącznie Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) — na wniosek podmiotów uprawnionych, których listę zawiera ustawa Prawo lotnicze. Zarządzający infrastrukturą krytyczną znajduje się na tej liście uprawnionych wnioskodawców.

Jakie są typy stref geograficznych dla dronów w Polsce?

Podstawowe typy stref geograficznych dla dronów w Polsce to: DRA-P (strefa zakazana), DRA-R (strefa ograniczona) oraz DRA-I (strefa informacyjna). Ich aktualny stan i granice pilot sprawdza w aplikacji DroneTower lub DroneMap.

Co oznacza tabliczka „zakaz lotów dronem", jeśli nad obiektem nie ma strefy geograficznej?

Oznacza komunikat właściciela lub zarządzającego obiektem, że nie życzy sobie, aby z jego terenu startowały drony ani aby wnoszono na jego teren sprzęt dronowy. Nie tworzy natomiast żadnego zakazu lotu w przestrzeni powietrznej nad tym obiektem — do tego wymagana jest strefa geograficzna wyznaczona przez PAŻP.

Czy zarządzający obiektem może wnioskować o strefę geograficzną?

Tak. Ustawa Prawo lotnicze zawiera listę podmiotów uprawnionych do wnioskowania o wyznaczenie strefy geograficznej, i zarządzający infrastrukturą krytyczną znajduje się na tej liście. Sam wniosek nie gwarantuje jednak wyznaczenia strefy — decyzja należy do PAŻP.

Czy tabliczka „zakaz lotów dronem" chroni obiekt infrastruktury krytycznej?

Nie. Tabliczka pełni funkcję wyłącznie komunikacyjną i nie chroni obiektu w warstwie prawa lotniczego. Realna ochrona obiektu przed lotami dronami wymaga strefy geograficznej wyznaczonej przez PAŻP. Wszystko inne — tabliczki, regulaminy, komunikaty — to komunikacja, nie ochrona.

Co zrobić, gdy sprawdzam strefy w DroneTower i wszystko jest czyste, ale na ogrodzeniu widzę tabliczkę?

Poinformuj zarządzającego obiektem o planowanej pracy — mailem lub telefonicznie. Podaj kim jesteś, numer operatora, co masz zamiar robić, gdzie i kiedy. Nie potrzebujesz jego zgody na wykonanie lotu poza strefą geograficzną, ale komunikacja buduje dowód dobrej wiary i uprzedza reakcję systemu antydronowego czy ochrony.

Masz pytania związane z tym tematem?

Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Strona Bezpłatna konsultacja

Dodaj komentarz

×

Koszyk

Bezpłatna konsultacja