Podcast
PRAKTYCZNIE O DRONACH
Ten podcast został stworzony dla Ciebie!
Znajdziesz tu praktyczną wiedzę o wykorzystaniu dronów w Twojej firmie.
Masz drona bez klasy i nie wiesz czy możesz nim jeszcze legalnie latać? To pytanie zadaje nam co tydzień kilkanaście firm i instytucji z całej Polski. I prawie zawsze odpowiedź jest lepsza niż się spodziewają – bo dron bez klasy to nie dron nielegalny. To dron, który wymaga właściwej ścieżki. W tym artykule pokazuję cztery takie ścieżki, aktualne na 2026 rok.
Co znajdziesz w tym artykule:
- Czym jest klasa drona i dlaczego Twój jej nie ma
- Dla kogo ten problem jest najczęstszy
- Ścieżka 1: kategoria otwarta A3
- Ścieżka 2: drony rolnicze – odstępstwo ULC
- Ścieżka 3: zwolnienie dla podmiotów publicznych i infrastruktury krytycznej
- Ścieżka 4: zezwolenie na operację
- Ważna uwaga: zwolnienia są tymczasowe
- Podsumowanie i kolejny krok
1. Czym jest klasa drona i dlaczego Twój jej nie ma
System klas dronów to element europejskiego rozporządzenia, które weszło w życie w 2021 roku. Klasy oznaczane są od C0 do C6 i są to certyfikaty producenta potwierdzające, że dany model spełnia określone wymagania techniczne – dotyczące wagi, prędkości, wyposażenia w Remote ID i systemów bezpieczeństwa.
Klasy C0–C4 dotyczą kategorii otwartej, czyli lotów bez specjalnych zezwoleń. Klasy C5 i C6 to klasy wymagane w europejskich scenariuszach standardowych STS, czyli w kategorii szczególnej.
Skąd bierze się dron bez klasy? System certyfikacji zaczął faktycznie działać stosunkowo niedawno. Phantomy, Yunneci, starsze Matrice były produkowane zanim ten system w ogóle istniał – nikt nie miał obowiązku nadawania im klasy. To samo dotyczy ciężkich dronów rolniczych i transportowych: nie mieszczą się w żadnej klasie nie dlatego, że są gorsze, ale dlatego, że sam system klas nie był dla nich projektowany.
2. Dla kogo ten problem jest najczęstszy
Pytanie o drona bez klasy nie jest przypadkowe – pojawia się w konkretnych branżach, gdzie drony były wdrażane wcześnie i intensywnie.
Geodezja i fotogrametria
To absolutny lider. Firmy geodezyjne kupowały Phantomy, Yunneci i starsze Matrice, gdy systemu klas w ogóle nie było. Sprzęt działał świetnie i często nadal działa – ale słysząc, że „nie ma klasy", firmy zaczynają się zastanawiać, czy muszą go odłożyć na półkę.
Budownictwo
Nadzory budowlane, inwentaryzacje postępu robót, dokumentacja etapów budowy – zadania realizowane własnym lub zleconym sprzętem od lat. I teraz pojawia się pytanie: co z tym dalej?
Energetyka i infrastruktura krytyczna
Inspekcje linii energetycznych, słupów, gazociągów, rurociągów. Tu sprzęt jest często cięższy i wyposażony w termowizję. Dodatkowo część tych operacji z definicji odbywa się w lotach BVLOS – poza zasięgiem wzroku pilota.
Straże pożarne i służby ratownicze
OSP i WOPR szybko dostrzegły wartość dronów z termowizją – w poszukiwaniach zaginionych, kontroli pożarów, wsparciu akcji na wodzie. Mają sprawdzony sprzęt i pilotów z doświadczeniem. Ale to często starsze Matrice – bez klasy.
Rolnictwo
Ciężkie drony rolnicze do oprysków i rozsiewu zwyczajnie nie mieszczą się w parametrach certyfikacji klas – nie dlatego, że są stare, ale dlatego, że są za ciężkie dla tego systemu.
Wspólny mianownik: sprzęt, który nadal technicznie działa świetnie, ale formalnie nie wpisuje się w nowe ramy. I właśnie dla tych firm i instytucji opisuję poniżej cztery ścieżki.
3. Ścieżka 1: kategoria otwarta A3
Dron bez klasy może latać w kategorii otwartej w podkategorii A3. Uprawnienia A1/A3 – i lot. Brzmi prosto.
Problem: obowiązuje zachowanie minimum 150 metrów w poziomie od terenów mieszkaniowych, użytkowych, przemysłowych i rekreacyjnych.
Sto pięćdziesiąt metrów. Dla firmy geodezyjnej mapującej teren z zabudową w pobliżu – nie zadziała. Dla budowlanki nad placem budowy – nie zadziała. Dla energetyki przy słupie energetycznym – nie zadziała. Dla OSP szukającej zaginionego na obszarze z zabudowaniami – też nie.
4. Ścieżka 2: drony rolnicze – odstępstwo ULC
To najlepiej skrojona ścieżka w całej układance. Ciężki dron rolniczy – taki, który zabiera kilkadziesiąt litrów cieczy do oprysków albo granulatu do rozsiewu – może ważyć ponad sto kilogramów z ładunkiem. Nie wpisuje się ani w kategorię otwartą (za ciężki), ani w scenariusze standardowe (limit 25 kg). Przez długi czas operatorzy takich maszyn działali w prawnej szarej strefie.
ULC opracował odstępstwo, które rozwiązuje ten problem. Pozwala na legalne loty dronami do 180 kilogramów masy startowej bez analizy ryzyka SORA i bez indywidualnego zezwolenia na operację. Do celów rolniczych, ochrony zwierząt i profesjonalnych demonstracji.
Jak to wygląda w praktyce?
Lot odbywa się z zachowaniem 30 metrów od osób postronnych zamiast 150 metrów A3. Przy locie nad własnym polem, sadem czy stawem rybnym – żaden problem.
Wymagania dla pilota:
- uprawnienia do kategorii szczególnej STS-01
- dedykowane szkolenie z tego odstępstwa
- check-in w DroneTower przed każdym lotem
- OC operatora
5. Ścieżka 3: zwolnienie dla podmiotów publicznych i infrastruktury krytycznej
ULC opublikował pod koniec 2025 roku zwolnienie, które jest jednym z najważniejszych dokumentów dla polskiej branży dronowej od dłuższego czasu. I jednocześnie jednym z najmniej omawianych.
Kogo obejmuje zwolnienie?
- Administrację rządową i samorządową z ich jednostkami
- Służby, straże i inspekcje odpowiedzialne za bezpieczeństwo i ratownictwo – w tym OSP i WOPR
- Operatorów infrastruktury krytycznej: energetycznej, gazowej, wodnej, telekomunikacyjnej, transportowej
- Uczelnie wyższe i instytuty badawcze w projektach finansowanych ze środków publicznych
- Przedsiębiorców realizujących operacje na podstawie umów lub zleceń zawartych z powyższymi podmiotami
Ta ostatnia kategoria jest kluczowa dla firm komercyjnych: nie musisz być urzędem. Wystarczy, że realizujesz konkretne zadanie publiczne na zlecenie jednego z tych podmiotów.
Co faktycznie zmienia to zwolnienie?
- Zwalnia z obowiązku ustanawiania kontrolowanego obszaru naziemnego
- Zwalnia z wymogu drona z klasą C5 lub C6
- Przy lotach BVLOS zwalnia z obowiązku zapewnienia obserwatora przestrzeni powietrznej
Przykłady w praktyce
Firma energetyczna ma sprawdzoną flotę dronów, pilotów i lata doświadczeń – ale sprzęt bez klasy C5/C6. Bez zwolnienia: długa procedura albo nowy sprzęt. Ze zwolnieniem: loty na istniejącym sprzęcie, legalnie.
OSP przez lata prowadziło poszukiwania zaginionych – de facto loty BVLOS, bo przeszukiwanie dużego lasu to nie lot w zasięgu wzroku. Formalnie: szara strefa. Teraz: legalnie.
6. Ścieżka 4: zezwolenie na operację (drony automatyczne i transportowe)
To ścieżka, o której w dyskusjach internetowych mówi się najmniej – a która w Polsce już realnie działa.
Chodzi o drony automatyczne, gdzie pilota nie ma na miejscu, oraz drony transportowe latające poza zasięgiem wzroku. Stacje dokujące, które same startują, wykonują misję i wracają. Monitoring drogi szybkiego ruchu z termowizją. Patrole terenów fabrycznych. Monitoring farm fotowoltaicznych. Loty ciężkim dronem transportowym w BVLOS.
Żadna z tych operacji nie może być wykonana w kategorii otwartej ani w scenariuszu standardowym STS. Właściwą ścieżką jest zezwolenie na operację. Scenariusze STS były projektowane dla pilota stojącego w terenie i widzącego drona. Automatyczna stacja z misją wyzwalaną harmonogramem – to coś zupełnie poza tymi ramami.
Dwie drogi do zezwolenia
PDRA (predefiniowana analiza ryzyka) – prostszy wariant. Kilka PDRA obejmuje różne scenariusze. Jeśli Twoja operacja pasuje do jednego z nich, masz skróconą ścieżkę.
Pełna analiza ryzyka SORA – dla bardziej złożonych operacji. Kilka tygodni pracy plus czas na decyzję ULC. Bezpiecznie planuj 2–3 miesiące na cały proces.
7. Ważna uwaga: zwolnienia ULC są tymczasowe
Co to oznacza w praktyce? Że trzeba je obserwować. Śledzić komunikaty ULC, sprawdzać termin obowiązywania, weryfikować warunki. Rynek regulacyjny dronów w Polsce i w Europie jest cały czas w ruchu – to, co działa dziś, za rok może wyglądać inaczej.
Nagrałem na ten temat osobny odcinek podcastu – o tym jak działają zwolnienia, jak śledzić ich aktualność i na co zwracać uwagę. Link do odcinka znajdziesz poniżej w sekcji powiązanych materiałów.
8. Podsumowanie – cztery ścieżki w skrócie
Cztery ścieżki dla drona bez klasy w 2026 roku
Ścieżka 1 – A3. Najprostsza. Uprawnienia A1/A3. Ale 150 m od zabudowań sprawia, że dla większości pracy zawodowej to za mało.
Ścieżka 2 – drony rolnicze. Odstępstwo ULC dla maszyn do 180 kg. Lot z 30 m od osób. Pilot z STS-01 i szkoleniem z odstępstwa. Gotowe do użycia.
Ścieżka 3 – zwolnienie dla podmiotów publicznych. Dla administracji, służb, OSP, WOPR, energetyki i firm realizujących zlecenia na ich rzecz. Zdejmuje C5/C6 i kontrolowany obszar naziemny. Odpowiedzialność operatora pozostaje.
Ścieżka 4 – zezwolenie na operację. Dla dronów automatycznych i transportowych. PDRA lub SORA. Działa już w Polsce – nie teoria.
Wspólny mianownik wszystkich czterech ścieżek: kwalifikacje pilota do kategorii szczególnej. Nie klasa drona. Kwalifikacje pilota.
Nie wiesz która ścieżka jest Twoja?
Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji. Zadzwonimy do Ciebie. Rozmowa trwa ok. 15 minut i kończy się konkretną odpowiedzią dopasowaną do Twojego sprzętu i Twojej operacji – nie ogólną, nie „to zależy".
We wrześniu 2026 organizujemy też szkolenie na żywo Świadomy Pilot Drona – odświeżenie wiedzy o przepisach i uprawnieniach na praktycznych przykładach z geodezji, budownictwa, energetyki, ratownictwa i rolnictwa. Link do zapisów znajdziesz w opisie powiązanego odcinka podcastu.

