ULC i drony – rozmowa z Pawłem Szymańskim o bezpieczeństwie, przepisach i tym, jak nie dostać kary
W świecie dronów Urząd Lotnictwa Cywilnego często kojarzy się z kontrolą, przepisami i formalnościami. Ale za tym wszystkim stoją ludzie, którzy naprawdę rozumieją, jak ta branża działa w praktyce.
W najnowszym odcinku podcastu „Praktycznie o Dronach” rozmawiam z Pawłem Szymańskim, Dyrektorem Departamentu Bezzałogowych Statków Powietrznych w ULC. To rozmowa, która pozwala spojrzeć na ULC z zupełnie innej perspektywy – jako instytucję, która nie tylko nadzoruje, ale też wspiera rozwój bezpiecznego latania w Polsce.
Czym zajmuje się ULC w kontekście dronów?
ULC to nie tylko instytucja wydająca świadectwa kwalifikacji czy zatwierdzająca ośrodki szkoleniowe. To przede wszystkim urząd odpowiedzialny za nadzór nad bezpieczeństwem operacji BSP, wdrażanie przepisów europejskich i prowadzenie dialogu z branżą.
Jak mówi Paweł Szymański, jednym z najważniejszych zadań jest równoważenie rozwoju technologii z bezpieczeństwem przestrzeni powietrznej. A to oznacza nie tylko tworzenie przepisów, ale też edukację i współpracę z operatorami.
Co się zmieni w przepisach w 2026 roku?
Jednym z kluczowych tematów rozmowy była zmiana przepisów po 2025 roku, czyli koniec scenariuszy krajowych NSTS i pełne przejście na europejskie STS-y. To rewolucja, która dotknie wszystkich operatorów, zwłaszcza tych wykonujących loty komercyjne.
Jak unikać kar administracyjnych za loty dronem?
To pytanie pojawia się często – i nie bez powodu. Kary nakładane na operatorów dronów wynikają najczęściej nie ze złej woli, ale z niewiedzy lub rutyny. Paweł Szymański tłumaczy, że najczęstsze błędy to:
brak zgłoszenia lotu w wymaganej strefie,
loty w pobliżu osób lub obiektów bez oceny ryzyka,
brak ubezpieczenia OC operatora,
lub używanie dronów bez oznaczenia klasy i aktualnych uprawnień.
ULC nie jest jednak instytucją, która od razu karze. W wielu przypadkach celem jest edukacja i budowanie świadomości, a nie karanie dla zasady.
Przyszłość dronów w Polsce
ULC obserwuje ogromne zainteresowanie dronami ze strony instytucji publicznych, firm budowlanych, geodetów czy służb ratowniczych. Jak podkreśla Paweł Szymański, to znak, że drony stały się realnym narzędziem pracy, a nie technologiczną ciekawostką. Kierunek jest jasny: automatyzacja, loty BVLOS, systemy dokujące i większe zaufanie do danych pozyskiwanych z powietrza.
Dlaczego warto posłuchać tej rozmowy?
o to jedna z tych rozmów, które łączą teorię z praktyką. Paweł Szymański nie mówi językiem przepisów, tylko doświadczenia – o tym, jak unikać błędów, jak rozumieć prawo i jak przygotować firmę na zmiany w 2026 roku.
Podsumowanie
„ULC i drony” to temat, który dotyczy każdego, kto choć raz wzbił się dronem w powietrze. Z tej rozmowy wynika jedno – przepisy mają chronić, a nie ograniczać. Świadomy operator to bezpieczny operator.