Wdrażamy drony w firmach geodezyjnych. Wykorzystaj technologię i utrzymaj rentowność, gdy konkurencja obniża ceny.
Skracamy cykl realizacji zleceń, otwieramy dostęp do przetargów wymagających ortofotomapy z drona i pomagamy uniezależnić firmę od jednego geodety w terenie. Naszymi Klientami są zarówno największe firmy geodezyjne w Polsce – PKiG, GCPS, IBG Geodezja – jak i jednoosobowe działalności. Założyciele naszej firmy, Karol Cheda i Radosław Zych, to geodeci z doświadczeniem w Leica Geosystems. O pomiarach wiemy tak samo dużo, jak o dronach.
Widzimy to codziennie w firmach geodezyjnych. Trzy problemy, które zamiast rosnąć zjadają Twoją firmę.
Twoja ekipa jedzie na pomiar, dociera na miejsce – i okazuje się, że właściciel posesji nie wpuszcza, bo akurat pracuje, bo pies, bo nie ma czasu, bo nie życzy sobie. Dzień w plecy, koszt paliwa i pensje ekipy poszły, a pomiaru nie ma. Miesiąc później ta sama sytuacja na innej działce. Zamiast pracować, negocjujesz wejście na teren, który Klient zamówił i Twoja praca powinna być gotowa dwa tygodnie temu.
Do tego dochodzi presja finansowa, którą czujesz w każdym miesiącu. Płaca minimalna rośnie, składki ZUS rosną, paliwo drogie, hotele przy dalekich zleceniach też. Ludzi nie ma – dobry geodeta terenowy to skarb, a i ten po kilku latach idzie na swoje albo do konkurencji. Kalkulujesz ofertę i widzisz, że przy tej stawce zarabiasz mniej niż kierowca ciężarówki.
A na dodatek widzisz, jak rynek się zmienia. Klient chce coraz taniej, konkurencja tnie ceny, przetargi wygrywają firmy z najniższą ofertą. Musisz się optymalizować kosztowo, żeby w ogóle mieć szansę na zlecenie – bo trzymanie starych stawek oznacza, że kontraktów po prostu nie ma. A pomiar wielkopowierzchniowego terenu to nadal tydzień w terenie dla dwóch osób, delegacje, pensje, paliwo. Przy tej strukturze kosztów nie da się zejść z ceną – i to jest pułapka, w której siedzi dziś większość firm geodezyjnych.
Znamy tę branżę od środka, bo sami z niej pochodzimy. Karol Cheda i Radosław Zych – założyciele firmy – to geodeci z wykształcenia i doświadczeniem w Leica Geosystems, gdzie przez lata pracowali z firmami geodezyjnymi w całej Polsce. Wiemy, co znaczy dokładność centymetrowa na budowie i jaką odpowiedzialność ponosi geodeta za wynik pomiaru. Rozumiemy, dlaczego pomiar hałdy nie może być „gdzieś w przybliżeniu" i jak Twoja firma jest rozliczana z jakości opracowania. O pomiarach wiemy tak samo dużo, jak o dronach.
W firmach geodezyjnych nie sprzedajemy dronów. Sprzedajemy skrócenie cyklu Twojej pracy: pomiar wielkopowierzchniowej realizacji, który trwał tydzień, wykonujesz w kilkadziesiąt minut nalotu. Ekipa mniejsza, delegacji mniej, faktury idą szybciej, płatności przychodzą szybciej.
Dzięki temu zaczynasz wchodzić w usługi, po które sięga wciąż niewielu (ortofotomapa i model 3D w SIWZ), przestajesz oddawać marżę podwykonawcom, budujesz przewagę kompetencyjną, której konkurencja nie ma pod ręką. Dron to nie jest narzędzie tylko dla dużych firm – to właśnie mała firma może dziś zbudować przewagę szybciej, bo optymalizacja kosztów w Twojej skali oznacza bezpośrednią różnicę w Twoim portfelu. A najważniejsze – mniej zależysz od jednego geodety, który jak pójdzie na urlop, może zatrzymać całą firmę.
Konkretnie – co dziś kosztuje Cię codzienna praca w terenie?
Dostęp do posesji blokuje Twoją pracę
Ekipa dojedzie na miejsce i okazuje się, że właściciel działki nie wpuszcza – bo pracuje, bo pies, bo nie życzy sobie. Dzień pracy przepada, koszty poniesione, pomiaru nie ma. Trzeba przekładać, negocjować, jechać jeszcze raz.
Rosnące koszty pracy zjadają Twoją marżę
Płaca minimalna, składki, paliwo, hotele przy dalekich zleceniach. Dobrych geodetów terenowych brak, konkurencja tnie ceny, Klient chce taniej. Kalkulujesz i widzisz, że marża topnieje z roku na rok.
Musisz obniżać ceny, bo konkurencja robi coraz taniej
Rynek geodezyjny idzie w jednym kierunku – Klient chce coraz taniej, a firmy, które chcą zdobywać kontrakty, muszą się kosztowo optymalizować. Konkurencja robi to samo za mniej. Kalkulujesz ofertę, tniesz gdzie się da, a marża i tak topnieje.
Co realnie zmienia się w Twojej firmie
Kiedy Twoja ekipa może zrobić pomiar wielkohektarowej realizacji w kilkadziesiąt minut, nie wchodząc na cudzą posesję i nie stojąc w błocie po kostki, dzieje się kilka rzeczy naraz.
Pomiar bez wchodzenia na posesję – i bez proszenia o zgodę
Dron leci nad terenem na wysokości zgodnej z przepisami. Nie musisz negocjować wejścia, nie musisz zdejmować butów, właściciel działki może nawet nie wiedzieć że jesteś. Pomiary na obszarach spornych, na terenach po dawnych zakładach, przy sąsiedztwie trudnych ludzi – wszystko robisz z powietrza, w kilkadziesiąt minut. Dzień pracy nie idzie w błoto.
Mniejsza ekipa w terenie, więcej zleceń równolegle
Pomiar wielkopowierzchniowej realizacji, który wcześniej wymagał 2–3 osób w terenie na tydzień, robi jedna osoba z dronem w kilkadziesiąt minut. Ludzi możesz przekierować na inne zlecenia albo na pracę kameralną, gdzie zarabiają więcej. W jednym miesiącu obsługujesz dwa albo trzy razy więcej kontraktów bez zatrudniania nowych.
Optymalizujesz koszt pomiaru, konkurujesz ceną bez tracenia marży
Pomiar wielkopowierzchniowej realizacji, który wcześniej robiłeś dwoma geodetami w terenie przez tydzień, teraz robi jeden geodeta z dronem w jeden dzień. Koszt jednostkowy pomiaru spada drastycznie – możesz zejść z ceną w ofercie i wciąż zarabiać. Konkurencja bez drona nie ma czym Ci odpowiedzieć: obcina cenę i traci, albo trzyma cenę i przegrywa przetargi. Ty konkurujesz i cenowo, i kompetencyjnie – jednocześnie.
Cała strona formalna w jednej cenie
Wielu dystrybutorów dronów sprzedaje sam sprzęt i przypadkowe szkolenie, zostawiając geodecie formalności do samodzielnego rozgryzienia. Dla firmy geodezyjnej to poważny problem – Twoje pomiary trafiają do urzędów, starostw, PODGiK-u, sądów. Wszędzie muszą się obronić. U nas cała strona formalna jest częścią wdrożenia. Zawsze dopasowujemy sprzęt do uprawnień Twoich pilotów i dokumentów Twojej firmy – nie odwrotnie. Pomagamy załatwić wszystkie formalności, żebyś zaczął pracę z dronem bez zaległości papierowych.
Nie sprzedajemy dronów pomiarowych z katalogu. Wdrażamy technologię do konkretnej firmy geodezyjnej.
Wdrożenia w firmach geodezyjnych udają się nam z jednego powodu: o pomiarach wiemy tak samo dużo, jak o dronach. Karol Cheda i Radosław Zych – założyciele firmy – to geodeci z wykształcenia z doświadczeniem w Leica Geosystems. Przez ten czas wdrożyliśmy technologię pomiarową w firmach geodezyjnych od jednoosobowych działalności po duże biura z kilkudziesięcioma pracownikami. Wiemy, co działa u małego geodety, a co potrzebuje duża firma z działem kameralnym. Do drona podchodzimy jako do kolejnego narzędzia pomiarowego, nie jako do „latającej kamery".
Zaczynamy zawsze od Twoich zleceń, nie od katalogu produktów. Bezpłatna konsultacja to 15–30 minut rozmowy, w której chcemy zrozumieć jakiej dokładności potrzebujesz, na jakim terenie pracujesz i gdzie w Twoim procesie brak drona najbardziej Cię kosztuje. Na tej podstawie doradzamy sprzęt – RTK, PPK albo standardowy dron fotogrametryczny – dopasowany do Twoich realnych zadań, nie na wyrost. Jeśli po tej rozmowie widzimy, że dron w Twojej firmie nie zwróci się w rozsądnym czasie – powiemy to wprost.
Kiedy widzimy, że wdrożenie ma sens, składamy Ci kompleksową propozycję: konkretny dron dopasowany do Twoich pomiarów, oprogramowanie do przetwarzania danych, szkolenie jednej albo dwóch osób do wymaganych uprawnień, konfigurację, dostawę na miejsce, pierwsze wspólne loty w Twoim terenie i pakiet wsparcia techniczno-formalnego.
Twoi ludzie po naszym szkoleniu nie uczą się latać ósemek na kursowym boisku – uczą się dokładnie tego, co będą robić w Twojej firmie: nalatywać teren pod ortofotomapę, mierzyć hałdę pod wywózkę, przetwarzać chmurę punktów do modelu 3D, eksportować dane do formatów akceptowanych przez Klienta. Pomagamy Ci też załatwić wszystkie formalności – u nas sprzęt dobieramy do uprawnień i dokumentów Twojej firmy, nie odwrotnie, jak robi to większość dystrybutorów dronów. Kiedy kończymy wdrożenie, Twój geodeta jest samodzielny, ale nie zostawiamy Cię samego – jesteśmy pod telefonem, kiedy przychodzi nowy scenariusz zlecenia albo nowe wymaganie w SIWZ.
Wdrażamy drony w firmach każdej wielkości – od jednoosobowych działalności po największych geodetów w Polsce.
Wśród naszych Klientów są PKiG, GCPS i IBG Geodezja – firmy zatrudniające dziesiątki geodetów, obsługujące największe kontrakty infrastrukturalne w kraju. Są też jednoosobowe działalności prowadzone przez pojedynczego geodetę. Panuje w branży przekonanie, że dron to sprzęt dla dużych firm. To nieprawda – to właśnie mała firma może dziś zbudować przewagę szybciej niż konkurencja.
działalności
geodezyjne
budowlani
Jak wygląda praca z nami
Pierwsza rozmowa to bezpłatna konsultacja telefoniczna. Nie musisz się do niej przygotowywać – opowiadasz jakie zlecenia realizujesz, na jakim terenie pracujesz, gdzie widzisz największy problem. My zadajemy dodatkowe pytania, żeby zrozumieć Twoją sytuację. Jeśli widzimy, że wdrożenie może pomóc – przygotowujemy pisemną propozycję z konkretnym sprzętem, zakresem szkolenia, kalendarzem i ceną.
Kiedy podejmujesz decyzję, wchodzimy do Ciebie z zespołem. Szkolimy Twojego geodetę w Twoim biurze albo u nas – dwa do pięciu dni w zależności od zakresu uprawnień. W międzyczasie przygotowujemy sprzęt, konfigurujemy oprogramowanie do przetwarzania danych geodezyjnych i pomagamy załatwić formalności. Dostarczamy drona osobiście, nie kurierem. Pierwsze naloty w terenie robimy razem, na Twoim faktycznym zleceniu.
Bezpłatna konsultacja telefoniczna
15–30 minut. Rozmawiamy o Twoich zleceniach, terenie pracy, dokładności której potrzebujesz.
Sesja diagnostyczna z Twoim geodetą
Wspólnie przechodzimy przez konkretne zlecenia i szukamy miejsc, gdzie dron zmieni ekonomikę firmy.
Pisemna propozycja z jedną ceną
Dron, oprogramowanie, szkolenie, formalności, wsparcie – wszystko w komplecie. Bez „doszacujemy potem".
Szkolenie 2–5 dni
Uczymy Twojego geodetę pracy w kontekście firmy: ortofotomapa, model 3D, pomiar mas, przetwarzanie chmury punktów.
Dostawa i pierwsze naloty w terenie
Dostarczamy drona osobiście. Pierwszy nalot robimy razem, na Twoim faktycznym zleceniu.
Pakiet wsparcia techniczno-formalnego
Serwis, sprzęt zastępczy, konsultacje, aktualizacje przepisów. Ty robisz pomiary, my dbamy o drony.
Pytania, które najczęściej słyszymy od właścicieli firm geodezyjnych
Ile kosztuje wdrożenie drona w firmie geodezyjnej? +
Skąd wiem, że wiecie o pracy geodety, a nie tylko o dronach? +
Czy dron ma sens w jednoosobowej działalności, czy to sprzęt tylko dla dużych firm? +
Czy potrzebuję drona RTK, czy wystarczy standardowy? +
Jak szybko dron zwraca się w firmie geodezyjnej? +
Co jeśli mój pomiar wykonany dronem zostanie zakwestionowany? +
Czy dron zastąpi mojego geodetę terenowego? +
Ile trwa szkolenie? Czy zablokuje mi geodetę na tygodnie? +
Masz pytanie?
Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji
Bezpłatna konsultacja to rozmowa z naszym konsultantem, która pomoże Ci uporządkować temat dronów w Twojej firmie. Jeśli dopiero zaczynasz, planujesz wdrożenie lub masz wątpliwości związane z przepisami czy organizacją lotów, opisz nam z czym masz problem.
Oddzwonimy do Ciebie i podczas rozmowy telefonicznej pokażemy możliwe rozwiązania oraz podpowiemy, jakie kolejne kroki warto podjąć, aby bezpiecznie i legalnie korzystać z dronów w działalności.

